RSS
 

…::: Majówka :::…

02 maj

Pada. W Irlandii bardzo często pada. Trudno. Ciepłe dni również się pojawiają wiec nie ma co narzekać.
Postanowiłam więcej pisać więc oto i jestem.

Wczoraj wywiązał się dość ciekawy temat. Mianowicie po utracie bliskiej osoby ile należy? powinno się? lub wypada być w żałobie? Oczywiście nikt nigdy nie jest przygotowany na taką sytuację i ciężko o niej mówić dopóki nas samych coś takiego nie dotknie. Wiadome jest, że po utracie najbliższej osoby nie wybierzemy się do lokalu na ” łowy ” . Żałoba i opłakiwanie do końca naszego życia też nie bardzo. Uważam, że to bardzo indywidualna sprawa. I tak jak jedna osoba nie będzie chciała się z nikim wiązać do końca swojego życia (moja babcia) tak jest wiele osób które na nowo układają sobie życie. Tylko kiedy możemy pozwolić komuś się zbliżyć? Przecież nikt z nas nie planuje wszystkiego tak dokładnie. Nie możemy wiedzieć kiedy na naszej drodze stanie ktoś zasługujący na naszą uwagę (o ile w ogóle) To takie gdybanie bo tak jak wspomniałam na początku nigdy nie możemy być pewni jak postąpimy gdy taka sytuacja zdarzy się nam.

Kochani mam nadzieję, że Wy nigdy nie będziecie stali przed taką decyzją.

Pozdrawiam

Magdalena

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

…::: Ważne zdarzenia :::…

24 kwi

Od czasów gimnazjum zaczęłam prowadzić pamiętnik. Uzbierało mi się ok 15 zeszytów (w tym nawet 160 lub więcej kartkowe) wklejałam w nie bilety, liście, pisałam ważne cytaty. Chyba do końca życia będę żałowała, że podczas remontu zniszczyłam je. Chciałabym teraz móc wrócić do tych czasów…

Dawniej bloga prowadziłam bardzo regularnie. Z czasem już coraz mniej… Dlaczego? Nie wiem. Zazwyczaj piszę o najważniejszych wydarzeniach w kilku zdaniach… Mimo, że chciałabym napisać o wielu rzeczach odczuwam pewnego rodzaju blokadę…

Na Święta była u mnie babcia i Klaudia. Myślę, że były zadowolone. Czas minął bardzo szybko…

Na początku kwietnia polecieliśmy do Krakowa na tydzień. Głównie załatwiać sprawy: Dowód osobisty, Paszporty, Okulary, Ginekolog i Dentysta to w skrócie tyle. Pod koniec tygodnia wybraliśmy się do Białki Tatrzańskiej na baseny termalne. Zdecydowanie polecam. Udało się chociaż na chwilkę odpocząć.

Dziś dostałam wyniki badania. Najśmieszniejsze, że w nocy miałam sen związany z badaniem i konsekwencjami…

Poza jedną osobą nawet nie mam z kim o tym porozmawiać. Czy to określa jak wielu mam przyjaciół?

Miłego weekendu,

Magdalena

 

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

…::: Kolejna osoba odchodzi :::…

24 wrz

Wróciliśmy z urlopu wypoczęci, opaleni. Było super.

We wtorek dostałam informację, że Artur nie żyje.

Nie zastanawiałam się długo nad kupnem biletu. Widziałam go. Bardzo to przeżywam. Nie ma chwili abym nie myślała o tym co się stało. Nie ma sensu wgłębiać się w temat. Żałuję tylko, że nie odezwał się. Zrobiłabym wszystko aby mu pomóc.

Kolejna bliska mi osoba odeszła…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

…::: Półmetek? :-P :::…

11 cze

Prawie. Dziś kończę 28 (słownie: dwadzieścia osiem) lat. Coraz bliżej „magicznej 30-stki”. Daję sobie te dwa lata aby wszystko usystematyzować. Aczkolwiek mam nadzieję, że zajmie mi to mniej czasu. Z każdej strony atakują mnie plakietki, obrazki o tym aby dążyć do szczęścia, że życie mamy tylko jedno (wow!) niby banalne ale jakie prawdziwe. W obecnej chwili nie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Żyję, mam co jeść, gdzie się przespać, pracuję,  tyle. Taka rutyna. Czasami zastanawiam się czy aby samej nie żyło mi się lepiej.. Nie tylko mi, mam wrażenie, że Pawłowi też wyświadczyłabym przysługę. Muszę się nad tym zastanowić…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

…::: Gdzie podział się maj? :::..

05 cze

I w sumie nie tylko on. Za nami prawie już pół roku. Zastanawiam się czy to doba się skurczyła czy to ze mną jest coś nie tak. Po powrocie z pracy nim się zorientuję jest godzina 21. Nie mam czasu aby nałożyć sobie maseczkę, zainteresować się paznokciami lub przeczytać książkę. A przecież nie mam dzieci! Przydałoby się lepiej zorganizować.. Tylko nie wiem gdzie robię błąd :-P Także dzień ucieka mi za dniem. Obecnie wyczekuję do kolejnego urlopu. Planuję leżeć i nic nie robić. Wczoraj wróciłam z wizyty u ortodonty w Pl. W ok 24 h zdążyłam polecieć i wrócić. Tak dobrego wyniku jeszcze nie miałam  :-P Aparat będę nosiła jeszcze przez ok 6mcy. W sumie się do niego przyzwyczaiłam (tylko denerwuje mnie, że gumki żółkną i wyglądam jakbym miała żółte zęby) ale płakać przy zdejmowaniu też nie będę ;-)

Moja brzydsza połówka nadal się nie słucha :-P Nie bierze nic do siebie z tego co ja mówię. Pewnie łatwiej byłoby to olać, ale nie poddam się. Bo jeżeli teraz się nie wykaże to nie ma co liczyć na przedłużenie rodu (celowo nie mówię o nazwisku bo mam nadzieję, że sam z niego dobrowolnie zrezygnuje :-P)

Pogoda ładna, dom wysprzątany, pora zebrać się na siłownię.

Miłego popołudnia

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

…::: Przyjaciel potrzebny od zaraz! :::…

09 maj

Moja siostra odwiedziła  mnie na niecałe dwa tygodnie. To był zwariowany czas który dzieliłam na pracę, czas dla siostry i niewystarczający sen ;-) Mimo wszystko mam nadzieję, że chociaż trochę jest zadowolona z pobytu.

W sumie nie tak ostatnio bo już od jakiegoś czasu nad tym myślę i rozważam…

Zastanawiałeś się kiedyś ilu masz przyjaciół? 5, 10 a może 200? Ja na facebooku mam ok 400  friendsów. Tylko ile z tych osób jest moimi prawdziwymi przyjaciółmi? Myślę, że niewiele. Myślę, że liczba 5 byłaby grubo przesadzona… Zaczęłam się zastanawiać dlaczego. Czy to ze mną jest coś nie tak? Miałam kilka „najlepszych” przyjaciółek. Tak jak wspominałam niedawno straciłam też jedną z nich ponieważ ona gdy zaatakowała mnie mówiąc: ” że żadna ze mnie katoliczka ” (do czego otwarcie się przyznaję) ja odpowiedziałam jej, że ” nie może siebie nazywać katoliczką skoro w kościele jest 2 razy w roku ” obraziła się. Przecież nie wyzwałam jej, nie obgadywałam za plecami a jedynie stwierdziłam prawdę. Innej zaś powiedziałam coś o czym chciałabym aby ona mi powiedziała (gdyby miała taką wiedzę – bo przecież ” od tego się ma przyjaciół „) to też skończyło się kłótnią… Zastanawiam się o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi? Nazywasz kogoś swoim przyjacielem, ale nie masz odwagi (nie możesz) powiedzieć mu prawdy w oczy? Albo co gorsza – obgadujesz kogoś za plecami a później robisz dla niego imprezę i udajesz jego przyjaciela? Dlatego mam tylko znajomych… i na tym poprzestanę. Wolę mieć znajomych i przyjaciela który powie mi szczerze co o mnie myśli niż bandę którzy będą mi we wszystkim przytakiwać aby nasza „prawdziwa przyjaźń” trwała na wieki.

Proponuję, abyś przeanalizował/a czy szczerze mówisz swojemu przyjacielowi/ółce to co myślisz. Jeżeli coś ukrywasz, aby jej ” nie było przykro ” nie nazwałabym tego prawdziwą przyjaźnią…

M.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

…::: Pierwszy urlop a mną :::…

09 kwi

* Jakże poważna rozmowa spowodowała zmiany na krótką metę… Jestem zmęczona i zniesmaczona….
* W Polsce tydzień zleciał bardzo szybko. Kilka wyjść, szybkie zakupy i pora wracać…
Mimo wszystko to była fajna zmiana otoczenia.
* Moja little sister przyjeżdża do mnie 15 kwietnia. Dawno jej nie widziałam, więc bardzo się cieszę :-)
* W pracy zmiany mające w przyszłości dać coś dobrego. Nie będę zapeszać :)
* Założyłam bloga kosmetycznego. Wciągająca sprawa… finansowo ;-) ale naprawdę to polubiłam.
Tyle w telegraficznym skrócie
M.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

…::: Wiosna :::…

19 mar

W Walentynki pod lidlem w aucie dostałam buket kwiatów (róż chyba? A może to tulipany były?) Pytając dlaczego, odpowiedział: ” Bo są Walentynki ” Całkiem logiczne ale nie to chciałam usłyszeć. Po prawie 3 tyg praktycznie nie rozmawiania ze sobą doszliśmy do jakiegoś porozumienia. Póki co średnio się z niego wywiązuje, ale stara się. A każdy zasługuje na szansę…
A co ja poszułam..? Ulgę, szczęście, radość, wiarę, nadzieję? Sama nie wiem. Fajnie, że chce się zmienić (ile już to razy słyszałam) ale z drugiej strony to milczenie dało mi dużo myślenia. Póki co jest ok. W sobotę lecimy na tydzień do Krakowa. Bardzo lubię to miasto. Gdybyśmy wrócili kiedyś do kraju to pewnie tam byśmy zamieszkali…
W pracy ok. Podwyżka wbiła mnie w podłogę tak bardzo, że po powrocie wybiorę się do szefa i zapytam czy to aby nie żart. Może najwyższa pora rozejrzeć się za innymi ofertami? Z jednej strony – fajnie bo COŚ dał – z drugiej po odciągnięciu taxu nic nie zostanie.
Założyłam bloga kosmetycznego. Niestety z powodu braku czasu (Nadal chodzę na siłownię!) piszę dość często ale.. lubię to. Naprawdę :-)
Dziś przekopałam ogródek i po chwilę obecną zastanawiam się czy te wszystkie pędy to aby na pewno chwasty.. a nie jakaś odmiana kwiatów. No nic. Już jest za późno. Może wybiorę się jutro do lidla po jakieś kwiatki i posadzę…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

…::: Walentynki :::…

09 lut

Fakt, jeszcze nie mamy 14 ale wszędobylskie dekoracje nakłoniły mnie do napisania tej notki :-)
Tyle się mówi, że Walentynki są fałszywe, kochać powinno się cały rok bla, bla, bla Pokażcie mi natomiast kobietę która w ten dzień nie chciałaby zastać pokoju całego w białych różach (moja wersja) szampana, truskawek i czekolady? Nie wyobrażam sobie aby któraś z nas zareagowała, mówiąc: ” ..ee no ale tandeta. O takie głupie pomysły Cię nie podejrzewałam.. ” Może Walentynki są dla tych którym ciężko jest okazywać uczucia? Oczywiście jestem zwolenniczką okazywania uczuć cały rok, staram się tylko zrozumieć dlaczego powstało takie święto…
Tak czy inaczej życzę udanych Walentynek :-)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

…::: Bez narzekania :::…

07 lut

Notka miała być o tym jak mi to źle.
Owszem tak bardzo brakuje mi możliwości zadzwonienia do przyjaciółki a niespełna 10 później siedzenia u niej na kawie i opowiadaniu jaka to krzywda mi się dzieje…
Jestem ograniczona to internetu i wtedy kiedy ja jestem online nie zawsze musi być ta druga osoba… Tutaj na miejscu chyba nie bardzo mam komu ponarzekać…
Tylko mi to daje? Zachowania ostatniego tygodnia oraz rozmowy utwierdziły mnie tylko, że to słuszna decyzja. Dziś zaniosłam mu pierścionek zaręczynowy. Nic nie powiedział. czy jest mi przykro? Oczywiście. To kolejny związek który nie dotrwał szóstej rocznicy…
heh, chyba 5 nie jest moją szczęśliwą liczbą ;-)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS