Praca - dom, praca - dom i tak w kolko.
Od piatku do piatku [cotygodniowa wyplata :P], i tak tydzien za tygodniem...
Robi sie zimno [bo deszczowo juz jest :P]. Po pracy nawet nie mam ochoty juz nigdzie wychodzic...
W zyciu osobistym hmm... [nie chce zapeszac, ale...] Pawelek jest idealny. Kochany, czuly, troskliwy etc...
Moglabym tak wymieniac i wymieniac. Najwazniejsze, ze wszystko sie ulozylo i jest CUDNIE :)
Pomalutku planuje swoj urlop na przyszly rok.
A za kilkanascie dni minie nam druga rocznica :)
Matko, jak ten czas szybko leci...
:*
Ponad miesiąc temu przeprowadziliśmy się do naszego wymarzonego domu.
Trochę było z tym zamieszania, bo niby go dostaliśmy, później nie, następnie znów.. ale w ostateczności mieszkamy tam gdzie pragnęliśmy :) Nie będę tutaj wypisywać zalet, bo zaraz będzie, że jestem chwalipięta, wieć wspomnę o wadach :D PAJĄKI !!! ;D OGROMNE, szybkochodzące potwory !!! Zabiliśmy [tzn Paweł zabił :P] już 3 :/ mam nadzieję, że znajdę coś skutecznego na nie.
Dojeżdzam autkiem do pracy, więc już nigdy nie zmoknę !!! jeee ;D trochę się obawiałam na początku, ale jakoś daję sobie radę ;D
W życiu osobistym.. niby lepiej ale chyba bez zmian :/ Naprawdę staram się zmienić, ale w zamian oczekuję uwagi.. dosyć sporej :/
ehh... no nic. Boję się, że zacznie się wegetacja.. co było jedną z przyczyn rozpadu poprzedniego związku...
Udanego weekendu :-)
Zawsze myslalam, ze milosc przezwyciezy wszystko.
Dzieki niej wszystko sie ulozy i bedzie dobrze.
Jezeli dwie osoby sie kochaja moga stanac naprzeciw calemu swiatu, wszystkim przeciwnosciom.
Tak myslalam... co okazalo sie nieprawda.
Chyba, ze kochala tylko jedna osoba...
Jest ciezko. Jest mi zle.
Najbardziej chcialabym teraz wrocic do domu.
Urlopik cudowny:
morze błękitne
jedzenie przepyszne
pogoda cudowna
no naj, naj naj.. gdyby nie mandat za zaparkowanie skutera na chodniku (80e) no ale cóż.. ;D
Opaliłam się, wypoczęłam no coż mogłam chcieć więcej.
Tym fajniej, że poruszaliśmy się cały czas skuterkiem :D
No ale niestety trzeba było wrócic do rzeczywistości :(
Jest kryzys, jest ciężko i jest źle.. ale nie chce mi się o tym pisać.
Pozdrawiam serdecznie ;)
7:40 lot do Catanii :)
Nie mogę się doczekać...
Tak potrzebuję ciepła, słoneczka, zmiany i Pawcia TYLKO dla siebie :*
Szczęśliwa :)
*** 25 ***
- nie bedzie nowoscia jak napisze, ze czuje sie [i czasami zachowuje] na 16 ;)